Fallout 4 – wielki zawód czy godny następca?

Fallout_4_Logo

Seria Fallout doczekała się właśnie nowej odsłony. Fallout 4 to kolejna gra z szeroko znanej i wielokrotnie nagradzanej serii zapoczątkowanej w 1997 roku. Fanom przyszło czekać 5 lat na to, aby ujrzeć na sklepowych półkach znane logo ozdobione cyfrą 4. Czy nowe wydawnictwo w pełni zasługuje na miano pełnoprawnej kontynuacji? Przekonajcie się sami.

Fallout 4 to gra komputerowa stworzona przez Bethesda Game Studios, twórców takich hitów jak seria The Elder Scrolls z najnowszą częścią Skyrim, a także Fallout 3 wraz z jego rozszerzeniami. 10 listopada 2015 roku światło dziennie ujrzała ich najnowsza produkcja, kontynuująca wielce udaną serię sygnowaną nazwą Fallout oraz Vault Boy’em. Panowie z Bethesdy mieli przed sobą nie lada wyzwanie, marka doczekała się wielu fanów, a oczekiwania rosły w miarę upływu czasu. Warto dodać, że pierwszy materiał z gameplay’u gry ukazał się na targach elektronicznych E3 i wzbudził ogromne zainteresowanie.

Witamy w krypcie

Czym jest w ogóle Fallout 4? To gra komputerowa osadzona w postapokaliptyczno-futurystycznym świecie, gdzie wojna atomowa zebrała swoje żniwo w postaci masowej zagłady, zniszczeń i radioaktywnego opadu. Gracz wciela się w rolę mieszkańca krypty, specjalnie stworzonego podziemnego bunkra, który w swoich założeniach miał zapewnić ludzkości schronienie właśnie w razie wojny atomowej. Oczywiście wszystko wyglądałoby zbyt pięknie, gdyby coś poszło nie tak i nasz protagonista nie musiał opuścić krypty w celu przetrwania.

Fabuła pozwala dosłownie kilkanaście minut cieszyć się światem znanym przed katastrofą, by później uraczyć widokiem grzyba atomowego, wszechogarniąjącej paniki i platformy schodzącej powoli w głąb bezpiecznego schronu. Następne na gracza czeka ciepłe powitanie w progach krypty oraz hibernacja… która nie przebiega zgodnie z planem i zostaje przerwana przez bliżej nieokreślonych antagonistów, który zabijają żonę (bądź męża, w zależności od wybranej płci postaci) bohatera, a także porywają jedynego syna. Naszą misją jest wyruszenie w nieznane i odnalezienie swojego dziecka w świecie 200 lat po wojnie atomowej.

Po tym jak spadły bomby

Świat… no właśnie świat jest czymś, co wyraźnie definiuje uniwersum Fallouta: surowy, krwawy, bezlitosny, wypełniony zmutowanymi zwierzętami, zabójczym promieniowaniem i ludźmi, którym udało się przetrwać atomowe pandemonium. Kolejną cechą, która mocno wpływa na odbiór, jest jego otwartość. Co można przez to rozumieć? To że gracza nic nie ogranicza w tym, żeby przetarł swój własny szlak brnąc tam gdzie tylko nogi poniosą. Fabuła gry pomaga jedynie w podjęciu pierwszych kroków, natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, by na pewien czas pominąć główny nurt fabularny i zająć się eksploracją świata.

To co gracze lubią najbardziej

Pierwszym wyzwaniem stojącym przed graczem jest stworzenie swojej postaci, wykreowanie jej wyglądu, a także nadanie jej atrybutów S.P.E.C.I.A.L. (odpowiednio: siła, percepcja, wytrzymałość, charyzma, inteligencja, zręczność i szczęście). Gdyby tego było mało, czeka jeszcze wiele umiejętności, które można wykupić za punkty zdobywane z kolejnymi poziomami doświadczenia. Jest więc w czym wybierać i można naprawdę spędzić kawał czasu planując przyszły rozwój naszego bohatera. Czy będzie on pancernym twardzielem lubującym się w walce wręcz, czy na odwrót, strzelcem wyborowym starannie rozwiązującym swoje problemy zza lunety karabinu snajperskiego? To tylko przykłady, bo możliwości rozwoju prezentują się naprawdę obficie. Również odnajdą się tutaj gracze preferujący ciche podejście do przeciwnika i atak z zaskoczenia.

Możliwości jest mnóstwo, a ja wymieniłem zaledwie kilka z nich. Nie można się nudzić i każdy znajdzie coś dla siebie. Podziwianie lokacji, wykonywanie zadań powierzonych nam przez NPC’ów, poszukiwanie skarbów czy tworzenie własnych osad. Warto trochę rozwinąć ostatni wątek – w ręce graczy oddano kilka narzędzi umożliwiających tworzenie nowych bądź modyfikowanie istniejących elementów świata. Twórcy rozlokowali aż 30 indywidualnych lokacji, które można przekształcić w tętniące życiem osady. W zakres obowiązków czekających na nas wchodzi zadbanie o wodę, pożywienie, a także bezpieczeństwo naszej niewielkiej społeczności, gdyż nie wszyscy są przyjaźnie nastawieni.

Warto nadmienić również o mechanice pozwalającej na ulepszanie i modyfikowanie uzbrojenia oraz pancerzy. Daje to możliwość spersonalizowania wyposażenia do potrzeb gracza i jego stylu prowadzenia rozgrywki. Natomiast dla tych, którzy wyznają, że w grupie raźniej, przewidziano możliwość wyboru jednego z 13 towarzyszy wspierających nas w przygodach, a także raczących nas swoim komentarzem na temat bieżących wydarzeń.

Radioaktywne pejzaże

Wspomniałem wcześniej o podziwianiu widoków. Podziwianie to bardzo adekwatne słowo. Szata graficzna prezentuje się rewelacyjnie. Pejzaże zapierają dech w piersiach, gra świateł wprawia w osłupienie, a cienie nie raz napędzają nam stracha. Wschody i zachody słońca potrafią sprawić, że na chwilę przystaniemy, by cieszyć się kunsztem pracy grafików.

Ze strony audio również sprawy mają się dobrze. Odgłosy otoczenia, wystrzały broni, fauna oraz dialogi brzmią naprawdę solidnie. Naszym podróżom mogą również przygrywać kawałki z radia stylizowane na amerykańskie lata powojenne.

Druga strona medalu

Oczywiście nie wszystko jawi się w superlatywach, zdarzają się różne błędy w grze, czego tak naprawdę nie da się całkowicie uniknąć przy tak dużej produkcji. W większości przypadków nie przeszkadzają w odbiorze gry, lecz mogą nieco irytować, a czasem wprawiać w rozbawienie, jak to zazwyczaj bywa z błędami graficznymi w animacjach. Na szczęście tzw. bugi nie są nagminne i pozwalają cieszyć się w pełni produkcją.

Podsumowując: panowie z Bethesda Softworks zaserwowali nam kolejny tytuł, który powinien wzbudzić co najmniej zainteresowanie każdego gracza. Na całokształt sukcesu składa się wiele czynników: od wciągającej historii, przez zgrane połączenie udźwiękowienia i grafiki, aż po świat, w którym można zanurzyć się na długie godziny. Moim zdaniem Fallout 4 zasługuje na miano godnego następcy serii.

Marcin LEJA

zdjęcie: wikipedia.org

PARTNERZY:
Rekrutacja WSIiZ!