Jak uniknąć błędów w pracy przy pomocy metody poka yoke

Mistakes-MLM-Newbies-Make-300x290

Psychofizyczna niedoskonałość człowieka jest pierwszą przyczyną błędów pracowników podczas wykonywania zadań na swoim stanowisku. Skutki są proste – niezadowolone kierownictwo i niepoprawnie wykonana praca. Jak tego uniknąć? Metodą “poka yoke”.

Z angielskigo “poka yoke” – mistake proofing – oznacza odporność na głupotę, idiotoodporność. Ta metoda została zaproponowana przez japońskigo inżyniera z fabryki Toyota – Shingeo Shingo. Pracując w tak dużej firmie zauważył, że pracownicy często robią błędy związane ze sprzętem technicznym. Dlatego Shingo musiał stworzyć podajnik, który uwidaczniał błędy i sygnalizował o tym pracownikom. W rezultacie inżynier zaproponował, by zamiast zmuszać pracownika do koncentracji, należy zastosować na jego stanowisku pracy urządzenia, które tę koncentrację „wymuszą” lub ułatwią pracownikowi skupienie i uwagę.

Na temat psychologii powstawania błędów przeprowadzono wiele badań, podczas których zauważono, że pomiędzy pomyłką a wynikającym z niej defektem jest jeszcze jedna, potencjalna możliwość: zauważenie pomyłki i jej poprawienie. Ale jak ludzie mają zauważyć swój błąd w odpowiednio krótkim czasie? Ważne by zrozumieć, że człowiek to nie maszyna i nawet mimo najszczerszych starań popełnia błędy. Jednym ze sposobów by uniknąć takich sytuacji to stwarzanie warunków w których błąd nie może się zdarzyć, albo będzie natychmiast widoczny.

Przykładem obiektu zaprojektowanego niezgodnie z ideą poka-yoke jest karta bankomatowa: można ją wkładać do bankomatu na cztery sposoby, z których tylko jeden jest właściwy. Prosty zabieg obcięcia narożnika powoduje, że ta pomyłka nie jest możliwa w przypadku podobnych płaskich, prostokątnych obiektów jak: dyskietka czy karta telefoniczna.

Jak wiadomo, uczyć się trzeba na błędach, żeby potem mieć pozytywne doświadczenie. Takie pomyłki często można zauważyć w mediach. W grudniu 2015 roku na wyborach Miss Universe prowadzący Steve Harvey błędnie ogłosił najpiękniejszą kobietę świata. Wszyscy już się cieszyli, że jest to Kolumbijka, ale kilka minut później Steve Harvey znowu wyszedł na scenę i przyznał się, że popełnił błąd. W końcu tą najpiękniejszą oficjalnie została Filipinka, a komik przeprosił widownię i pokazał kartkę z oficjalnym werdyktem jury.

Na spotkaniu z prezydentem Estonii – Toomasem Hendrikiem Ilvesem dziennikarz SKY News dwa razy niepoprawnie wymienił imię prezydenta. Zamiast pierwszego imenia Toomas zwrócił się do niego jego drugim imeniem – Hendrik. Na całą sytuację Ilves zreagował nerwowo, bowiem zaznaczył, że nie będzie dalej udzielał wywiadu. Podobną sytuację na Ukrainie miał prowadzący spotkanie prezydenta Wiktora Janukowicza z dziennikarzami. Prowadzący zwracał się do obecnego prezydenta nazwiskiem jego poprzednika – Juszczenko.

Ale czy są to sytuacje, w których trzeba zastosować metodę „mistake proofing”? Czy można nauczyć się niepopełniania takich rażących blędów? Oczywiście, że tak. Należy jednak codziennie analizować realia i stwarzać dla siebie takie warunki, w których błąd nie ma prawa się zdarzyć.

Iryna GOLOVAN

Zdjęcie: biznesformula.ru 

PARTNERZY:
Rekrutacja WSIiZ!