Jak walczyć z własnym ciałem

diet-861173_960_720

Niektórym kobietom nigdy nie podoba się to co widzą w lustrze. Niektóre pogodziły się z tym, że będą grube. Ich rodzice stale mówią im, że kobiety w ich rodzinach nigdy nie były szczupłe, więc o pięknym ciele mogą tylko marzyć. Bohaterką tego artykułu jest Pani N., która po trzymiesięcznych wakacjach we Włoszech zrzuciła trzynaście kilogramów.

Po czternastu latach, z wagą sześćdziesiąt kilogramów Pani N. zaczęła walkę z nadwagą. Przez stałe kpiny od strony innych, dziewczyna polubiła popularne grupy w vkontakte.com, które dotyczyły odchudzania i już tego samego dnia zaczęła się jej walka z własnym ciałem.

Jedzenie do szóstej

Najpierw bohaterka wypróbowała znany wszystkim sposób: nie jeść po szóstej wieczorem. Ta metoda jest dobra tylko dla tych, którzy idą spać o dwudziestej pierwszej, ponieważ ostatni posiłek powinien być zjedzony na trzy godziny przed snem. Aby osiągnąć ten cel należy stopniowo spożywać kolację dwadzieścia minut wcześniej niż poprzedniego dnia. Ten proces należy zaprzestać, kiedy ostatni posiłek zjemy na trzy godziny przed planowanym snem. Kolacja ma być lekka, składać się z warzyw i potrawy mięsnej lub z twarogu.

Głodowanie

Pierwszy zrzucony kilogram podziałał na N. jak narkotyk, więc kolejnym celem było zrzucenie pięciu. Kiedy jedzenie po osiemnastej nie pomagało, bohaterka postanowiła nie jeść już po siedemnastej. Doszło do tego, że ostatni posiłek zaplanowany miała na godzinę trzynastą. Ta metoda nie pozbawiła jej jednak nadmiarnego tłuszczu, a tylko zmniejszyła ilość mięśni. Wszystko przez to, że organizm bardziej ceni tłuszcz, który go grzeje.

Nie wiedząc o tym, nasza bohaterka po prostu w ogóle przestawała jeść. Przez tydzień piła tylko zieloną herbatę. Oprócz kilku straconych kilogramów Pani N. nabawiła się jeszcze sińców pod oczami, okropnego samopoczucia oraz zapalenia żołądka, doszło też do tego, że robiło jej się ciemno przed oczami. Ta metoda odchudzania okazała się po prostu fatalna dla organizmu. Trzeba więc pamiętać, że jedzenie to przede wszystkim energia, która jest niezbędna do normalnego funkcjonowania.

Żeby nie zaszkodzić zdrowiu po długiej głodówce, nie należy „rzucać się” na jedzenie. W czasie głodówki organizm  przywykł trawić niewielkie ilości pokarmu, dlatego do pracy należy go przygotowywać stopniowo, codziennie zwiększając kaloryczność o 50-100 kalorii, aż do uzyskania potrzebnej organizmowi ilości. Najlepiej zacząć od bulionów i gotowanych jarzyn.

Monodiety

Pani N. była na tyle owładnięta odchudzaniem, że te efekty ją nie satysfakcjonowały, dlatego zastosowała monodietę – jeden produkt w ciągu dnia. Po takiej głodówce jej waga zwiększyła się o kilka kilogramów. A wszystko przez to, że organizm po prostu zabezpiecza się jedzeniem na przyszłość, stara się być przygotowany na kolejny deficyt pokarmu, dlatego tworzy zapasy. Nasz organizm zacznie oddawać tłuszcz tylko wtedy, kiedy będzie wiedział, że szybko otrzyma jakiś pokarm więc nie ma potrzeby aby tę żywność specjalnie magazynował (w postaci tłuszczu).

Zaleca się, aby jeść pięć albo sześć małych posiłków dziennie. Należy przy tym kontrolować co jemy i kiedy. Kaloryczność energetyczna musi składać się z około 1600 kcal. Oczywiście to tylko liczba, pod uwagę należy brać również wszystkie fizjologiczne dane, więc to indywidualna kwestia człowieka.

Niestety nasza bohaterka nie zdawała sobie z tego sprawy i jej monodieta zamieniła się na jedzenie jednego jabłka dziennie. Dziewczynie zaczęły wypadać włosy z powodu braku witamin. Głodowanie to bowiem najlepszy sposób nie żeby schudnąć, a zniszczyć swoje zdrowie! Skutkiem tego jest także pogorszony metabolizm, ciało na tyle dba o sobie, że bardzo powoli trawi pokarm, żeby „ubezpieczyć” się na najbliższy czas. Przez trzy miesiące N. zapomniała w ogóle o swoim celu zgubienia pięciu kilogramów, ponieważ zrzuciła osiemnaście. Wtedy naciski od strony rodziców zmusiły ją do jedzenia, ale pojawił się z tym problem. Lekarz zdiagnozował początek anoreksji. Po stosowaniu różnych lekarstw zwiększyających apetyt (stosowanych przez rok!), waga Pani N. zwiększyła się o piętnaście kilogramów.

Do dziś trwa jej walka z ciałem. Latem zrzuca 10-12 kilogramów, a zimą znów tyje. Te wahania wagi też miały swoje skutki. Przez szybkie odchudzanie skóra stała się podobna do rozciągniętego balonu. Do tego prowadzi męczenie ciała w celu uzyskania szybkich efektów. Chcemy zrzucić przez miesiąc to, co nabieramy latami. Z szybkimi rezultatami wiążą się problemy nie tylko ze zdrowiem, włosami i skórą, ale także z tym, że zrzucone kilogramy wrócą z podwójną siłą.

Wegetarianizm i brak tłuszczu

Wreszcie dziewczyna przeczytała o tym, że wegetarianie najczęściej są szczupli, dlatego stwierdziła, że po prostu trzeba zrezygnować z mięsa. Bohaterka nie jadła przez pół roku mięsa, oleju, masła, zrezygnowała ze wszystkiego co zawiera tłuszcz. Znów zaczęły się problemy ze zdrowiem. A wszystko przez to, że żeńskie organy pracują właśnie kosztem tłuszczu, przede wszystkim tego pożytecznego (który można znaleźć w awokado, olejach, orzechach, rybach). Przez jego brak w przyszłości mogą pojawić się problemy z płodnością.

Codziennie powinniśmy spożywać co najmniej jeden gram tłuszczu na jeden kilogram wagi. Co dotyczy mięsa, to jest ono głównym źródłem białka, który nie tylko jest najważniejszym materiałem dla budowy mięśni, ale i wspiera nasz układ odpornościowy. W naszym jedzeniu białek musi się znaleźć około 20%, natomiast tłuszczy około 30%.

W związku z tymi doświadczeniami Pani N. postanowiła zapoznać się z filozofią i regułami prawidłowego odżywiania. Zapewnia, że lepszego sposobu by schudnąć i polepszyć swoje zdrowie po prostu nie ma. Od roku czynnie uprawia sport i prawidłowo się odżywia. Teraz jej zdrowie, skóra i włosy są w bardzo dobrym stanie. Ze wszystkiego co bohaterka wypróbowała na sobie, poleca zdrowe żywienie i sport. Dzięki temu ma dobre samopoczucie i zamiast myśli o jedzeniu, do głowy przychodzą jej świeże idee, a rozumowanie jest czyste i klarowne. Ciało nabrało od treningu sprężystości, a ilość tłuszczu w naturalny sposób zmniejszyła się.

Iryna ROMANIV

zdjęcia: pixabay.com

PARTNERZY:
Rekrutacja WSIiZ!