Miss, która jest nie tylko piękna

Miss WSIiZ

Wolny, pełen wdzięku, lekki chód i wyraz ciągłego zamyślenia na twarzy – to pierwsze, co rzuca się w oczy, kiedy ją zobaczysz. Następnie słyszysz jej cichy, równy, niski głos nasycony delikatnością, kobiecością. Widzisz jej rzadki czarujący uśmiech i błysk w głębokich ciemnych oczach. Lekki makijaż podkreślający urodę, schludny manicure, starannie uczesane długie włosy. Eleganckie, odpowiednie do sytuacji ubranie. Tak na co dzień wygląda Maryna Martyniv – Miss WSIiZ 2015.

– Zawsze należy wyglądać dobrze, bez względu na wiek – mówi dziewczyna. – Już jako piętnastolatka wprowadziłam w swoim życiu surowy reżim. Budziłam się wcześnie rano, jadłam owoce, warzywa, wszystko gotowane, parzone – nic smażonego. Po powrocie z treningu na siłowni, około godziny 18, już nic nie jadłam, tylko piłam wodę.

Oprócz tych zasad najpiękniejsza studentka naszej uczelni ma jeszcze kilka, których zawsze się trzyma. Nigdy nie pozwoli sobie, by wyszła z domu niechlujna – ubranie musi być czyste i wyprasowane. Zawsze musi uczesać, ułożyć, pokręcić lub wyprostować włosy. Lekki makijaż, żeby poprawić rysy twarzy. Lubi schludne ręce, może codziennie malować paznokcie. Latem wybiera obcasy. Czuje się w nich lekko i pewnie.

Dla studentki wzorem kobiecości jest jej matka. Natomiast wzorem doskonałości profesjonalnej – Margaret Thatcher: – Taka "Żelazna dama" jest u mnie w domu – moja babcia. Od osiemnastego roku życia ciężko pracowała, żeby osiągnąć cel. Chcę mieć takie same ukierunkowanie i pewność siebie.

Maryna studiuje w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania już 2 rok, w przyszłości otrzyma dyplom specjalności Reklama i PR: – Już od 14 lat wiedziałam, że chcę zostać dziennikarką – opowiada studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Oprócz tego dziewczyna zdobywa dyplom prawnika na Ukrainie, na studiach zaocznych. – Uwielbiam uczyć się, czytać, poznawać coś nowego. Właśnie dlatego teraz zabiegam o otrzymanie dwóch dyplomów, ale nie zamierzam się na tym zatrzymywać – komentuje 19-letnia studentka. Maryna oprócz ojczystego języka zna jeszcze kilka innych: rosyjski, angielski, niemiecki. Ponadto samodzielnie uczy się hiszpańskiego.

Interesowałam się wieloma rzeczami, które niewątpliwie rozwinęły we mnie wiele pożytecznych cech – kontynuuje temat najpiękniejsza studentka WSIiZ. – Zajmowałam się tańcami, muzyką, narciarstwem, łyżwiarstwem figurowym, pływaniem, gimnastyką… Teraz intensywnie uprawiam sport.

W napiętym grafiku Maryny zawsze jest czas dla siebie. Najlepszym sposobem na relaks jest sport: – Mam kiepski humor – idę na siłownię, muszę wykombinować rozwiązanie problemów – idę na siłownię, mam złe myśli – idę na siłownię. Oprócz tego uwielbia czytać, zwykle 2–3 książki naraz, bo zawsze jej ich brakuje. Pierwszą przeczytaną książką był „Alchemik” Paula Coelho, „jak banalne by to nie było”. Inny sposób na rozluźnienie – pisanie. Studentka marzy o napisaniu książki, która będzie ważna dla ludzi. Jednak odczuwa, że potrwa to długo przez zbyt wielkie wymagania względem siebie. Ponadto chce mieć więcej doświadczenia, żeby ludzie chętniej czytali jej książkę.

Razem z rodziną dziewczyna odwiedziła wiele krajów, zobaczyła dużo nowego, poznała wiele osób, mnóstwo kultur. – Jestem niezwykle wdzięczna rodzicom za swoje doświadczenie. Dużo się nauczyłam podczas tych podróży – opowiada Maryna. – Bardzo ciekawa była moja pierwsza podróż do Hiszpanii – kraju niesamowitej piękności i niezwykłej kultury. Od tej pory Barcelona to miasto, w którym chciałabym zamieszkać .Aktywna studentka chciałaby też odwiedzić Indie i Japonię.

Maryna interesuje się także gotowaniem i samym jedzeniem. Uważa się za seromankę. Mówi, że dzień bez sera to dzień stracony. Kocha ser, ryby i dania z nimi. Uwielbia gotować tak bardzo, że nawet chciała pójść na studia specjalistyczne, ale zrozumiała, że spędzanie całego dnia w kuchni będzie trudne. Wciąż jednak marzy o otwarciu własnej restauracji.

Jeśli chodzi o dalsze plany na przyszłość – Maryna chce się uniezależnić od rodziny. – Tego lata zamierzam pracować. Tamtego roku również pracowałam w wakacje, udało mi się opłacić kurs jazdy i zdać prawko. Tego lata chciałabym popracować w Europie. Chcę z zarobionych pieniędzy opłacić sobie następny rok nauczania – dzieli się swoimi planami.

Maryna wygląda na osobę, która jest bardzo pewna siebie oraz swojej przyszłości, chociaż sama tak o sobie nie myśli: – Jestem zamknięta, powściągliwa i niepewna siebie, chociaż na pierwszy rzut oka zapewne tego nie powiesz. Dlatego też ma inne podejście do ludzi. Żeby otworzyć się, musi poznać człowieka. Czuje się dobrze wśród osób pełnych energii i gotowych do działania. Ceni też możliwość zaufania człowiekowi. Lubi spędzać czas z osobami, które mogą ją czegoś nauczyć. Sama mówi o sobie, że jest „człowiekiem pogody”: – Jeśli będzie padał deszcz – nie uśmiechnę się, jeśli będzie świeciło słońce – pozytywny wyraz twarzy nie będzie się zmieniał.

Kateryna NOSENKO

Zdjęcie: Gabriela Piechnik

PARTNERZY:
Rekrutacja WSIiZ!